Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 kwietnia 2025 20:02
WAŻNE!
Reklama

Auto przyszłości? Google z innowacją, a Musk może tylko podziwiać

Waymo, czyli firma która zajmuję się rozwojem autonomicznych samochodów, na rynku działają od 2009 roku. Przedsiębiorstwo to działa pod banderą Google od 2016 roku a dokładniej Alphabet Inc, jest to holding czyli organizacja grupująca podmioty gospodarcze (np. spółki), samodzielne pod względem prawnym i organizacyjnym, ale pod względem finansowym uzależnione od jednego z nich (podmiotu dominującego). Sam Alphabet Inc zajmuje się rozwojem działalności gospodarczej jak np. technologia, nauki biologiczne, inwestycje i badania naukowe.
Auto przyszłości? Google z innowacją, a Musk może tylko podziwiać

Wracając do Samochodów, w 2014 roku Google zaprezentowało pierwszy w pełni autonomiczny prototyp samochodu, który nie posiadał kierownicy ani pedałów. Prototyp ten został później przetestowany na drogach publicznych w okolicach San Francisco Bay Area. W 2015 roku miała miejsce pierwsza na świecie jazda bez kierowcy na drogach publicznych, podczas której za kierownicą zasiadł niewidomy Steve Mahan. Samochód jeździł po drogach w Austin, w Teksasie.

Jakie technologie są stosowane w tych autach?

LIDAR - jest to kluczowa technologia, której zadaniem jest mapowanie otoczenia. Jest to system składający się z lasera, który emituje wiązki światła w kierunku otoczenia pojazdu. Wiązki te odbijają się od obiektów i wracają do czujnika, co pozwala na dokładne określenie odległości oraz kształtu obiektów wokół pojazdu.

Algorytmy uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji - Oprogramowanie sterujące autonomicznymi pojazdami korzysta z zaawansowanych algorytmów uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji, które analizują dane z czujników, podejmują decyzje w czasie rzeczywistym oraz przewidują zachowania innych uczestników ruchu drogowego.

Komunikacja między pojazdami (V2V) oraz pojazdami a infrastrukturą (V2I) - Technologie komunikacyjne V2V (Vehicle-to-Vehicle) oraz V2I (Vehicle-to-Infrastructure) pozwalają autonomicznym pojazdom na wymianę informacji z innymi pojazdami oraz infrastrukturą drogową. Dzięki temu samochody mogą na przykład synchronizować prędkość, by uniknąć kolizji, lub otrzymywać informacje o zmianach sygnalizacji świetlnej z wyprzedzeniem.

Kamery zamontowane na autonomicznych pojazdach służą do rozpoznawania otoczenia w sposób podobny do ludzkiego wzroku. Kamery te mogą identyfikować kolory (co jest niezbędne do rozpoznawania świateł drogowych), kształty (np. pieszych czy innych pojazdów) oraz tekst (takich jak znaki drogowe).

Oczywiście inne firmy zauważyły potencjał jaki drzemie w tym projekcie i nawiązały współpracę z przedsiębiorstwem Waymo, między innymi znajdują się tam Bosch, ZF Lenksysteme, LG, i Continental, co cały czas daje im możliwość rozwoju.

A jak przedstawiają się statystyki odnośnie bezpieczeństwa owych aut?

Alphabet, firma macierzysta Waymo, opublikowała niedawno raport, który pokazuje, że oprogramowanie autonomicznego kierowcy tej firmy przewyższa ludzkich kierowców w wielu kategoriach. Analiza obejmuje ponad siedem milionów mil przejechanych bez kierowcy za kółkiem, a samochody Waymo odnotowały 85% redukcję wypadków skutkujących obrażeniami.

Waymo porównało swoje dane dotyczące wypadków, które zgodnie z wymogami Narodowej Administracji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) muszą być raportowane przez wszystkich operatorów systemów jazdy autonomicznej (ADS), z różnymi benchmarkami dotyczącymi ludzkich kierowców, takimi jak raporty policyjne i dane z roszczeń ubezpieczeniowych. Te benchmarki zostały pogrupowane w dwie główne kategorie: wypadki zgłoszone przez policję oraz wypadki zgłoszone z obrażeniami. Ponieważ wskaźniki wypadków różnią się w zależności od lokalizacji, Waymo ograniczyło swoje porównania do benchmarków ludzkich kierowców w swoich dwóch głównych obszarach operacyjnych: San Francisco w Kalifornii i Phoenix w Arizonie. Ogólnie rzecz biorąc, autonomiczne samochody Waymo odnotowały 6,8 razy mniejszą liczbę wypadków z obrażeniami oraz 2,3 razy mniejszą liczbę wypadków zgłoszonych przez policję na milion przejechanych mil.

Według Waymo: „Nasze podejście wykracza poza same wskaźniki bezpieczeństwa. Dobre zachowanie na drodze też ma znaczenie — jazda z szacunkiem wobec innych uczestników ruchu, w sposób niezawodny i przewidywalny, bez powodowania zbędnego ruchu czy zamieszania. Ciężko pracujemy nad ciągłym doskonaleniem naszego zachowania na drodze na każdym poziomie. Poprzez te badania, naszym celem jest dostarczanie najnowszych wyników dotyczących naszego bezpieczeństwa ogółowi społeczeństwa, zwiększenie transparentności w branży pojazdów autonomicznych oraz umożliwienie społeczności badaczy, regulatorów i akademików zajmujących się bezpieczeństwem pojazdów autonomicznych dalszego rozwoju tego obszaru.”

Waymo opublikowało również oddzielną pracę badawczą, w której szczegółowo opisano ich wysiłki na rzecz tworzenia benchmarków porównujących ADS z ludzkimi kierowcami, w tym próby korygowania uprzedzeń w danych, takich jak zaniżanie liczby zgłoszeń – na przykład gdy kierowcy, którzy uczestniczyli w drobnych kolizjach, wzajemnie zgadzają się, by nie zgłaszać incydentu. Niedawno opublikowali także wyniki badania przeprowadzonego przez firmę ubezpieczeniową Swiss Re Group, która porównała ADS Waymo z ludzką normą i stwierdziła, że Waymo „zmniejszyło częstotliwość roszczeń o odszkodowania za szkody majątkowe o 76%” na milion przejechanych mil w porównaniu z ludzkimi kierowcami.

Waymo obecnie operuje swoimi autonomicznymi pojazdami w trzech lokalizacjach: Phoenix, San Francisco i Los Angeles. Ponieważ Waymo dopiero niedawno rozpoczęło działalność w Los Angeles, zgromadzili tam jedynie 46 tysięcy mil, i choć nie doszło tam do żadnych wypadków, to niska liczba przejechanych mil oznacza, że porównania z benchmarkami nie mają statystycznej istotności. Dane z San Francisco, analizowane osobno, wykazały najlepsze wyniki w porównaniu do ludzkich kierowców: liczba incydentów na milion mil była tam niższa niż ogólnie, a ludzcy kierowcy radzili sobie gorzej niż średnia krajowa.

Dziennikarz AI Timothy B. Lee skomentował badanie na X (dawniej Twitterze): „Martwię się, że „kowbojskie” zachowanie niektórych innych firm może sprawić, że ludzie będą mieli wrażenie, iż technologia pojazdów autonomicznych jest ogólnie niebezpieczna. Rzeczywistość jest jednak taka, że wiodąca firma AV, Waymo, systematycznie buduje doskonałą reputację w zakresie bezpieczeństwa.”

W dyskusji na temat raportu na Hacker News, jeden z użytkowników zauważył, że w wielu incydentach samochód Waymo został uderzony od tyłu, co oznacza, że winę za wypadek ponosił inny kierowca. Na to inny użytkownik odpowiedział: „Tak, ale... jest tu coś jeszcze do powiedzenia. Jedną z rzeczy, które ewoluowaliśmy, nie zawsze zdając sobie z tego sprawę, jest intuicyjne przewidywanie zachowań innych ludzi poprzez teorię umysłu. Jeśli [pojazdy autonomiczne stale] działają „nieoczekiwanie”, wprowadza to dużo więcej niepewności do systemu, szczególnie podczas interakcji z innymi ludźmi.”

 

 

Obecnie pojazdami firmy Waymo można poruszać się po ulicach USA w Phoenix, San Francisco i Los Angeles, za pomocą aplikacji zamawiamy samochód, który podjeżdża w miejsce przez nas wskazane i zawozi nas do miejsca docelowego. Jest to niewątpliwie przyszłość motoryzacji, niektórzy już twierdzą, że jeśli rozwijalibyśmy infrastrukturę w tym kierunku, to w niedalekim czasie te auta zajęły by miejsce standardowych aut. 

Pewnie zastanawiacie się kiedy pojawią się pierwsze auta tej firmy w Europie? Na razie nie jest to wiadome i raczej jest to wątpliwe byśmy mieli szansę zobaczyć je w najbliższym czasie.

A wy co sądzicie, chcielibyście by motoryzacja szła w tym kierunku, czy powinna pozostać w takiej postaci jak teraz?

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama